Cześć, jestem Alan

Mam niespełna 3 lata i pochodzę z Milicza. Na początku 2017 roku wykryto u mnie neuroblastomę, nowotwór złośliwy układu nerwowego. Proszę pomóż mi wygrać moją najważniejszą walkę – walkę o życie…

BANK SPÓŁDZIELCZY W MILICZU
47 9582 0000 4000 0032 3473 0001

TYTUŁEM: Dla Alana Dobrowolskiego

BANK SPÓŁDZIELCZY W MILICZU
PL47 9582 0000 4000 0032 3473 0001

TYTUŁEM: Dla Alana Dobrowolskiego

SWIFT Code: POLUPLPR 

Od rodziców

Przekaż 1 % podatku Alanowi

W formularzu PIT podaj: KRS 0000382243
W polu „Cel szczegółowy 1%” wpisz: 777 POMOC DLA ALANA DOBROWOLSKIEGO

Prześlij darowiznę na rachunek bankowy

BANK SPÓŁDZIELCZY W MILICZU
47 9582 0000 4000 0032 3473 0001
TYTUŁEM: Dla Alana Dobrowolskiego

BANK SPÓŁDZIELCZY W MILICZU
PL47 9582 0000 4000 0032 3473 0001
TYTUŁEM: Dla Alana Dobrowolskiego
SWIFT Code: POLUPLPR

„Trzy rzeczy zostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka.”
– Dante Alighieri

Oczka naszego drugiego dziecka zobaczyliśmy 19 lipca 2014 roku. Był to Alanek, zdrowy chłopczyk ważący 4230 g – dostał 10 na 10 możliwych punktów w skali Apgar. Rozwijał się prawidłowo, nowe umiejętności nabywał nawet nieco szybciej niż jego rówieśnicy. Nie chorował na żadne przewlekłe choroby, zapalenia oskrzeli, płuc itp. Jeśli już, to zdarzały się bardzo rzadko lekkie przeziębienia. Do grudnia 2016 roku tylko raz przyjmował antybiotyk. Pełny energii, żywy chłopiec, który w marcu miał pójść do przedszkola. Nic nie wskazywało na to, że może być na cokolwiek chory… Aż do dnia rutynowych badań, jakie co roku o tej porze robimy chłopcom. Były przerażające, a ostateczna diagnoza obróciła nasz świat o 180 stopni. NEUROBLASTOMA IV STOPNIA – złośliwy rak atakujący dzieci. Nikt nie jest przygotowany na taką wiadomość, a zwłaszcza kiedy dotyczy ona własnego dziecka, małej kruszynki, aniołka, który daje tyle szczęścia i radości.

W momencie gdy to piszemy, Alanek jest po drugiej chemii, przed nami następne. Musimy przejść przez bardzo długi proces leczenia, który może trwać nawet rok. Niestety neuroblastoma jest nowotworem złośliwym, ciężkim w leczeniu, lubi się odnawiać. Po wielu konsultacjach polscy specjaliści nie mają dla nas innej propozycji dotyczącej leczenia i nie są w stanie zagwarantować, że wyleczą Alana. Mamy natomiast dowody na to, że terapia zagranicą jest bardziej skuteczna niż u nas. Wiele dzieci, którym lekarze z Polski nie dawali szans na przeżycie kilku kolejnych lat, obecnie jest już po zakończonej terapii i SĄ ZDROWE!!!

Chcemy zrobić wszystko, abyśmy mogli patrzeć w oczka naszego synka, niestety koszt leczenia za granicą jest bardzo duży. Aktualnie jesteśmy w trakcie rozsyłania dokumentacji Alana do wszystkich możliwych klinik w sprawie konsultacji, nie tylko w Europie, ale także w USA. Dlatego prosimy o pomoc… Sami nie zdołamy uzbierać tak ogromnej sumy pieniędzy dla Alanka, a tak bardzo pragniemy, żeby znów się uśmiechał, żeby był ZDROWY!

Od rodziców

„Trzy rzeczy zostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka.”
– Dante Alighieri

Oczka naszego drugiego dziecka zobaczyliśmy 19 lipca 2014 roku. Był to Alanek, zdrowy chłopczyk ważący 4230 g – dostał 10 na 10 możliwych punktów w skali Apgar. Rozwijał się prawidłowo, nowe umiejętności nabywał nawet nieco szybciej niż jego rówieśnicy. Nie chorował na żadne przewlekłe choroby, zapalenia oskrzeli, płuc itp. Jeśli już, to zdarzały się bardzo rzadko lekkie przeziębienia. Do grudnia 2016 roku tylko raz przyjmował antybiotyk. Pełny energii, żywy chłopiec, który w marcu miał pójść do przedszkola. Nic nie wskazywało na to, że może być na cokolwiek chory… Aż do dnia rutynowych badań, jakie co roku o tej porze robimy chłopcom. Były przerażające, a ostateczna diagnoza obróciła nasz świat o 180 stopni. NEUROBLASTOMA IV STOPNIA – złośliwy rak atakujący dzieci.
Nikt nie jest przygotowany na taką wiadomość, a zwłaszcza kiedy dotyczy ona własnego dziecka, małej kruszynki, aniołka, który daje tyle szczęścia i radości.

W momencie gdy to piszemy, Alanek jest po drugiej chemii, przed nami następne. Musimy przejść przez bardzo długi proces leczenia, który może trwać nawet rok. Niestety neuroblastoma jest nowotworem złośliwym, ciężkim w leczeniu, lubi się odnawiać. Po wielu konsultacjach polscy specjaliści nie mają dla nas innej propozycji dotyczącej leczenia i nie są w stanie zagwarantować, że wyleczą Alana. Mamy natomiast dowody na to, że terapia zagranicą jest bardziej skuteczna niż u nas. Wiele dzieci, którym lekarze z Polski nie dawali szans na przeżycie kilku kolejnych lat, obecnie jest już po zakończonej terapii i SĄ ZDROWE!!!

Chcemy zrobić wszystko, abyśmy mogli patrzeć w oczka naszego synka, niestety koszt leczenia za granicą jest bardzo duży. Aktualnie jesteśmy w trakcie rozsyłania dokumentacji Alana do wszystkich możliwych klinik w sprawie konsultacji, nie tylko w Europie, ale także w USA. Dlatego prosimy o pomoc… Sami nie zdołamy uzbierać tak ogromnej sumy pieniędzy dla Alanka, a tak bardzo pragniemy, żeby znów się uśmiechał, żeby był ZDROWY!

Udostępnij stronę znajomymShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn